http://rockz.pl/szczchw.jpg

Rockz'n'Shout

Ostatnia wiadomośc: 1 tydzień, 4 dni temu
  • Szewczyk Krz : Fajny pomysł ten rock w wolnych chwilach
  • Goliath : A co za różnica? ;>
  • marian filip : damian ma tu konto?
  • Goliath : Dzisiaj zapraszamy na Filmowy Poniedziałek: "8 cześc prawdy" i "Lektor"!
  • Goliath : koniec testu! :) Miłego korzystania! :)
  • Goliath : test6

Tylko zarejestrowani użytkownicy

Logowanie



ROCKZ KLUB - Koncerty:

11.09 Social Cancer (Rock w Wolnych Chwilach)
17.09 Night Of The Misfits
21.09
The Grand Astoria
23.09 Option Hoax

02.10 Thrill i Damage Case i Manslaughter
05.10 !Ul
07.10 Preying Hands
(DIY3m)
09.10 Dzieci z Beczek
19.10 Włodek Stepuro
22.10 Regardless Of Me
23.10 Merry Pop Ins
29.10 Dorena
11.11 New World Depression
12.11
Obscure Sphinx
21.11 Kabanos

Klub otwarty codziennie!
PT - SO 18.00 - ??
http://rockz.pl/jug1.jpg

Cyklicznie w ROCKZie

Archiwum

Statystyki online

Naszą witrynę przegląda teraz 20 gości 
Wywiad z In Nomine Dei
Ocena użytkowników: / 16
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Goliath   
Piątek, 14 Listopad 2008 08:34

IND powraca na scenę. Już niebawem odbędą się koncerty w Gdyni w związku z tym zespół zgodził odpowiedziec nam na kilka pytań.

 

 

 

Co aktualnie się dzieje w IND? Mieliście małą przerwę m.in. z powodu ślubu!

Alina: Faktycznie, ważnym dla zespołu wydarzeniem był ślub naszego gitarzysty Macieja, graliśmy zresztą na jego ślubie wraz z innymi, zaprzyjaźnionymi muzykami i co tu kryć - była to wyjątkowo piękna uroczystość, cieszymy się radością Młodej Pary, ale również nie zaprzestajemy działalności muzycznej, odbywamy regularne próby i przygotowujemy się do koncertów.

Michał: Cały czas przygotowujemy nowy, dodatkowy materiał na koncerty. Cały czas promujemy też naszą muzykę poprzez wywiady w lokalnych i regionalnych mediach typu Radio Plus, SAR, Sfera oraz  Telewizja Gdańsk. Udzielamy wywiadów do portali internetowych, również zagranicznych. Ogólnie trwa mała promocja :)

Kiedy możemy się spodziewać koncertu? Nowy materiał?

Michał: Jak już wspominałem nowy materiał tworzymy i ogrywamy na bieżąco. Koncerty ruszą od początku grudnia m.in.w gdyńskiej Anawie i gdyńskim Blues Clubie.

Alina: Już dzisiaj zapraszamy wszystkich koneserów mocnej muzyki  na nasz koncert do Anawy, który odbędzie się 7 grudnia o godzinie 19:00.

Z innej beczki... Najpierw był przekaz jaki ze sobą niesiecie czy muzyka rockowa? Czy od początku te rzeczy były nierozerwalne?

Michał: Przekaz ewangeliczny, czy jak kto woli – chrześcijański, był obecny od samego początku, tak jak nasze zakorzenienie w ogólnie pojętym ROCKU. Te dwa elementy są nierozłączne w naszej muzyce.

Kto pisze głównie teksty? Czym są inspirowane?

Alina: Układanie linii melodycznych i pisanie tekstów to generalnie moja działka w zespole.
Głównym tematem tych ostatnich jest relacja pomiędzy Bogiem i człowiekiem, wiele czerpię z osobistego doświadczenia i przeżywania wiary oraz doświadczeń innych osób. Niektóre teksty są bezpośrednio zaczerpnięte z Pisma Świętego lub bardzo mocno nim inspirowane, jak np. historia kuszenia Jezusa na pustyni, która stała się punktem wyjścia do utworu „The story which never ends up”. Zasadniczo chcę po prostu dzielić się ze słuchaczami tym, co przeżywam w głębi serca, opowieściami radosnymi, ale i smutnymi, niepokojącymi, czy pełnymi zmagań ze sobą i światem. Chcę się również dzielić z odbiorcami doświadczeniem głębokiej wolności i pokoju, który odnalazłam w Bogu -przez wiele lat byłam wojującą ateistką, po nawróceniu moje życie się zmieniło. Doświadczyłam miłości Boga i tego, że nie trzeba na tę miłość sztucznie zasługiwać. Bóg sprawił, że przebaczyłam osobom, których nienawidziłam, zaczęłam dostrzegać w ogóle drugiego człowieka, jego problemy, bo wcześniej byłam straszliwą egoistką, skupioną tylko na sobie. Przestałam nosić setki masek i udawać kogoś, kim nie jestem, teraz cieszę się,że mogę żyć w prawdzie i nawet wychodząc na scenę nie muszę nikogo grać, to jest bardzo fajna sprawa, być po prostu sobą, nie oszukiwać, nie ściemniać, nie kombinować.Życie wiarą sprawia, że człowiek inaczej patrzy na świat, przestaje martwić się niepotrzebnymi rzeczami i żyje na 100%, żyje w pełni. Chyba nie ma lepszego uczucia:)
 
Jak jest z promocją takiej muzyki tu u nas w Trójmieście i w kraju?

Alina: Wiesz co...myślę,że tak jak z każdą inną muzyką, są chwile kiedy idzie z górki, ale i takie, kiedy trzeba się namęczyć. Raczej trudno wypłynąć na szersze wody młodym zespołom, zresztą nie tylko młodym. Rozmawiałam jakiś czas temu z człowiekiem z kapeli z wieloletnim stażem, który musiał biegać i prosić o wydanie bardzo dobrego materiału i w wielkich wytwórniach odsyłali go z kwitkiem. Trudno o wypłynięcie, kiedy wokół króluje muzyka komercyjna i coś ambitniejszego nie ma szans na zaistnienie tylko dlatego, że ktoś na wysokim stołku uważa, że to  się „nie sprzeda”. Jest wiele znakomitych zespołów na polskim rynku, o których wie niewiele osób. Brakuje też tak naprawdę ludzi, dobrych managerów, którzy pomogą kapelom w stawianiu pierwszych kroków na scenie muzycznej. Ważne jest moim zdaniem to, żeby czuć się wolnym odnośnie sukcesu: jak przyjdzie, to cieszyć się i dziękować Bogu, ale jak go nie będzie i przyjdzie mi dzielić się moją pasją grania ze ściśle określonym gronem fanów, to cieszyć się nawet jeszcze bardziej. Każdego muzyka cieszy pozytywny odbiór, w końcu gra nie tylko dla siebie, ale chce się dzielić tym co tworzy  z innymi. 

Michał: O promocji już mówiłem, ale nadmienię że cały czas jesteśmy wspomagani przez różne media począwszy od prezentowania w nich naszej muzycznej twórczości jak i naszych przemyśleń w wywiadach m.in. radiowych. Promujemy się dzięki naszej stronie internetowej, ale przede wszystkim poprzez My Space, gdzie spotykamy coraz ciekawsze kontakty z ludźmi w Stanach i nie tylko (np. portal Christian Extreme przeprowadzał z nami wywiad). Na naszym podwórku dzięki wygranej na  festiwalu SOS w Toruniu także pojawiły się kontakty w stricte chrześcijańskim gronie. Pojawiła się współpraca z portalem Bosko.pl z magazynem muzycznym Ruah. Dzięki Alinie i  perkusiście Sebastianowi zaistnieliśmy także w portalach nazwijmy może je kolokwialnie nie - chrześcijańskich :) np. u Was.
 
Co myślicie o projekcie rockz.pl - czy taki portal ma sens jako medium regionalno-
rockowe?


Michał: To bardzo, bardzo dobry pomysł. Dzięki Wam możemy się promować jako zespoły, a jednocześnie poznawać nowe 3-miejskie kapele oraz śledzić ich plany koncertowe. Dużo ludzi mało wie jak dobrze funkcjonuje muzyka rockowa w Pomeranii :) Rock nie umarł, ale żyje i ma się świetnie nawet w 3-mieście!

Alina: Zgadzam się z kolegą! Życzę Wam rozwoju i nie poddawania się, kiedy będzie trudno!