http://rockz.pl/szczchw.jpg

Rockz'n'Shout

Ostatnia wiadomośc: 1 tydzień, 2 dni temu
  • Szewczyk Krz : Fajny pomysł ten rock w wolnych chwilach
  • Goliath : A co za różnica? ;>
  • marian filip : damian ma tu konto?
  • Goliath : Dzisiaj zapraszamy na Filmowy Poniedziałek: "8 cześc prawdy" i "Lektor"!
  • Goliath : koniec testu! :) Miłego korzystania! :)
  • Goliath : test6

Tylko zarejestrowani użytkownicy

Logowanie



ROCKZ KLUB - Koncerty:

02.09 Hectic i Shadowsight [info]
08.09 Juggling Juglars i Edelweiss Piraten [info]
11.09 Social Cancer (Rock w Wolnych Chwilach)

21.09 The Grand Astoria
02.10 Thrill i Damage Case
05.10 !Ul
07.10 Preying Hands
(DIY3m)
09.10 Dzieci z Beczek
22.10 Regardless Of Me
23.10 Merry Pop Ins

11.11 New World Depression
21.11 Kabanos

Klub otwarty codziennie!
PT - SO 18.00 - ??
http://rockz.pl/hec1.jpg

Odwiedz nas też na:

http://rockz.pl/blip.jpg
http://rockz.pl/myspace.jpg
http://rockz.pl/naszaklasa.jpg
http://rockz.pl/facebook.jpg
http://rockz.pl/last.jpg

Archiwum

Statystyki online

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości 
Recenzja albumu SAINC "Pathogen"
Ocena użytkowników: / 21
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Goliath   
Wtorek, 08 Wrzesień 2009 06:33

http://sainc.pl/patogen/PATHOGEN.jpgNie ma miłośnika metalu w Trójmieście, któremu grupa SAINC nie przewinęła się przez Uszy. Ogromna większość widziała ich na żywo w niejednym trójmiejskim klubie. Parę tygodni temu pojawił się "Pathogen", którego nie powinno zabraknąć w kolekcji albumów miłośników metalu. 


 

Długo mi zajęło zabranie się za napisanie tej recenzji. Wiele dni płyta jeździła ze mną w aucie, potem towarzyszyła mi przy pisaniu dziesiątek innych artykułów. I tu muszę przyznać, że nie dlatego że od razu mi się spodobała- starałem się, jak w przypadku każdego nowego wydawnictwa znaleźć coś dla siebie. Znalazłem i stwierdziłem jedno- Nie ma w trójmieście drugiej takiej grupy. Trudno jest nawet wymienić nazwy zespołów , które by miały być chociaż podobne do SAINC-ów.

Album "Pathogen" na początku może wydawać się bardzo monotonny. Pierwsze przesłuchania albumu w całości kończyły się zastanowieniem "o co im kurwa chodzi"?. Dopiero kiedy zacząłem wsłuchiwać się już na lepszym sprzęcie w szczegóły- ciężkość riffów, niskość growlu i wyraźnie zamykający w całość bas doceniłem tą płytę, ale trzeba przyznać, że nie jest to kandydat na pierwszą dziesiątkę listy Mtv Hits- i dobrze. Svierszcz i spółka od zawsze robili swoje stawiając sobie za zadanie przedstawienie pewniej wizji swojej twórczości. Nie do wszystkich to trafia. Wielu stwierdza, że to nudne lub za ciężkie dla nich, ja bym poradził wsłuchać się raz jeszcze w te dźwięki i dotrzeć do tej energii i ciężkości, której tak wielu zespołom brakuje.

Warto zwrócić uwagę na (nie liczne) solówki, które przy ciężkich i rytmicznych riffach przeszywają słuchacza do szpiku kości. Nigdy wcześniej nie zwróciłem na nie uwagi na żywo na albumie robią spore wrażenie.

Reasumując album jest z pewnością godny polecenia. Fanom zespołu nie trzeba tego powtarzać, osobom, które jeszcze nie wdrążyły się w twórczość SAINC zalecane jest podejście do tego wydawnictwa kilkukrotnie zanim je osądzą.

Teledysk promujący ten krążek jest dołączony do płyty: